

SKŁADNIKI :

- 350g makaronu (u mnie trombettine),
- 175g kalafiora,
- 175g brokułów,
- cebula,
- 2-3 łyżki oliwy,
- 2 paczki szafranu,
- 2 łyżki rodzynek,
- 3 łyżki orzeszków piniowych,
- 5 łyżek przecieru pomidorowego (nie koncentratu, bo kwaśny),
- parmezan do posypania,
- sól,
- pieprz.
W oryginalnym przepisie są jeszcze acciughe.
WYKONANIE :
Brokuły i kalafior dzielimy na małe różyczki, myjemy i gotujemy w osolonej wodzie. Po krótkim czasie wstawiamy również makaron.

Cebulę obieramy, drobno kroimy i smażymy, po czym dodajemy rozpuszczony w kilku łyżkach ciepłej wody szafran i na końcu orzeszki piniowe.

Następnie do ugotowanych warzyw wlewamy “sos szafranowo cebulowy”, dodajemy pozostałe składniki, czyli przecier pomidorowy i rodzynki, delikatnie mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem, chwile podgrzewamy.

Dodajemy ciepły makaron (nie zlewamy zimną wodą, odcedzamy przed podaniem!) i już, GOTOWE
Podajemy posypane parmezanem.

Danie zwyczajne, ale kolorowe, proste i jednocześnie smaczne,
smak rodzynek w daniu słonym bardzo mi posmakował.








Jakie pychotki Notme! I jak zwykle zdjecia – mistrzostwo.
Makaron ma piękny kolor ,a to zdjęcie z rozsypanym makaronem dookoła składników jest cudowne!
Pozdrawiam ciepło :*
Majana
Podoba mi sie! Bardzo oryginalne polaczenie musze przyznac. Tylko ze ja za makaronem niestety nie przepadam… Ale to nic, maz sie ucieszy! A ja sobie do sosu zrobie kuskus na ten przyklad
Pozdrawiam!
Notme jakie pyszności!!! To danie wygląda niezwykle cudownie i pysznie:) No i te zdjęcia … oj jak ja się za nimi stęskniłam
O, dobre, dobre!
Cudne smaki! No i zdjecia pierwsza klasa.
zdjecia cudowne:) a jedzonko pysznie sie zpaowiada:)
Zwyczajne – niezwyczajne !
Ogromnie smakowite danie, i kuszące kolory
Bardzo fajne
Mi się podoba. szczególnie, że jak to nazwała moja kolezanka – jestem aktualnie na diecie dodatnich temperatur.
Witaj, miło znów Cię widzieć i Twoje niesamowite zdjęcia.
Pozdrawiam cieplutko
Popatrzę sobie…
A nie znasz jakiegoś patentu, żeby takie, cytuję: “dziwactwa”, wcisnąć dwóm marudom?
Cudowne dziwactwa!
o kurka, az sie zdziwilem jak tu wszedlem normalnie slowo na “V…” mi sie che krzyczec;) hehe gotuj gotuj gotuj
Pewnie nigdy nie skorzystam z tego przepisu bo jestem słabym kucharzem ale miło ogląda się …
Cudowna kopalnia przepisow! Jestem tutaj po raz pierwszy i jestem zachwycona propozycjami ktore przedstawiasz!
Pozwalam sobie (z najwieksza pezyjemnoscia) dodac Twojego bloga do ulubionych
Tymczasem pozdrawiam serdecznie!
Nat.