
SKŁADNIKI (na około 6-8 rurek) :

600-700g sera białego zmielonego (ja użyłam ser ricotta z pojemniczków),
czekolada z 50% kakao,
pół czekolady mlecznej,
4 łyżki dżemu brzoskwiniowego lub innego (polecam także jagodowy),
3- 4 łyżki cukru pudru,
łyżka zwykłego cukru,
pomarańcza,
kieliszek spirytusu lub wódki,
papier do pieczenia,
ręcznik papierowy.
Dodatkowo :
pół kieliszka ulubionego likieru lub rumu.
WYKONANIE :
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, a w tym czasie z papieru do pieczenia wycinamy 8 pasków o długości 16×7cm.

Każdy pasek przed namoczeniem w czekoladzie smarujemy delikatnie ręcznikiem papierowym namoczonym w spirytusie lub wódce, a następnie brzeg paska zanurzamy w czekoladzie i sklejamy tworząc rurkę.

Rurkę dokładnie maczamy w czekoladzie trzymamy za sklejony brzeg i pomagamy sobie łyżeczką lub pędzlem silikonowym. Następnie otrzepujemy z nadmiaru czekolady i stawiamy ją na papierze do pieczenia, aby zastygła na około 45min w temp. pokojowej, później należy przenieść ją do lodówki na kolejne 45min. Na początku rurka może stawiać opory
i chwiać się trochę, ale nie należy się przejmować i nie wkładać nic do środka, (!) rurka nie musi wyglądać jak spod cyrkla.
Po 1,5 godziny delikatnie ściągamy papier do pieczenia z czekoladowej rurki, zaczynamy od sklejonego brzegu i zwijamy go do środka.

W trakcie zastygania rurek ścieramy skórkę z pomarańczy i gotujemy ją przez 5min z łyżką zwykłego cukru, odcedzamy i odstawiamy na bok. Ser miksujemy z cukrem pudrem, sokiem z pomarańczy i ewentualnie z połową kieliszka ulubionego likieru. Należy zwrócić uwagę na konsystencję sera, jeśli nie jest zbyt stała, to dodajemy tylko połowę soku.

Rurki napełniamy do połowy nadzieniem serowym za pomocą rękawa cukierniczego lub za pomocą woreczka z wyciętym rogiem, w połowie wkładamy łyżeczkę (1,5) dżemu i dalej wypełniamy resztę rurki nadzieniem.

Na koniec posypujemy startą skórką z pomarańczy i podajemy.

Rurki napełniamy bezpośrednio przed podaniem.
Puste czekoladowe rurki i ser przechowujemy w lodówce.







O, curva. Albo Cię pokocham za te pomysły i zdjęcia albo znienawidzę.
))
Oj ładne
Jak zwykle
Superanckie! Notme – moja Ty guru pomysłowa!
BOSKIE! Notme, jesteś po prostu niesamowita!!!
wyglądają nieziemsko!!!
Notme, podziwiam Twoją prezycję. Śliczne – doskonałe w formie i w smaku pewno też!
nie no zdjęcia są oszałamiające, uwielbiam do Ciebie zaglądać i napawać się ich widokiem
Prosze prosze chociaz jedna…
))))))) Plissssssssssssssss
Czyta się pysznie
Ale wykonanie samych rurek wygląda na strasznie trudne, przyznam!
Jak zwykle zachwycajaca propozycja
mniam mniam mniam mniam mniam mniam mniam… moglabym tak w nieskonczonosc, te rurki sa po prostu perfekcyjne:)
trzeba się nieźle nagimnastykowac
aby takie cudne rurki zrobic
ale chyba kiedyś na jakąś specjalną okazję spróbuję Twój przepis,
bo wyglądają bardzo efektownie:-)
niesamowite! ale jesteś pomysłowa!
a ostatnio coś o brokułach… przypominam
i dodała na stronę. 
“Właśnie przypomniałam sobie o bardzo prostym, szybkim i smacznym daniu z brokułami, żebym tylko je pamiętała,
Pozdrawiam!
9 marzec 2009 11:10″
O matko! To jest oszałamiające! Jej, ja się wprost napatrzeć nie mogę na te cudowne rurki
. Zdjęcia jak zwykle cudowne, ale ostatnio przechodzisz samą siebie
.
Wspanialy pomysl,super wykonanie i cudne fotki,jak zwykle
))
Ela Ela Ela… ale cuda nam tutaj zapodajesz… jesteś bardzo dokładna i pomysłowa! Uwielbiam Twoją stronkę, wszystko dopracowane na tip top!!! Cmok
wow, piekne, piekne, nawet powiedzialabym ze przepiekne:)
wow, prawdziwa sztuka kulinarna! magia z ręczniczkiem!
rządzisz, Elu!
Jestem pod wrażeniem! Zresztą jak za każdym razem:) Jesteś kuchennym geniuszem. Te rurki robię piorunujące wrażenie!
no to już profeska
Strasznie dużo z tym roboty, ale efekt fantastyczny
Po prostu, poezja…
Pędzę po czekoladę… Pomysł z rurkami jest genialny, a ileż innych możliwości daje…
Cudowne!
Słodko pozdrawiam
Krokodyl
to ja bardziej za tym pierwszym.
Casiapaw i Blue_Megi … i smakują też super.
Zemfiroczka i Majana dziękuję Wam kochane za te piękne komentarze
:* (zawstydzona).
Ganja dziękuję,
jeśli chodzi o kształt precyzyjnie koła nie przypominają,
ale na szczęście nie muszą.
Z resztą można tu poeksperymentować z kształtami i “nacięciami” w górnej części, rurka może kończyć się zygzakami , falami czy też równo, tak jak moja na zdjęciu. 
Mietowka bardzo mi miło.
Zawszepolka zapraszam, częstuj się!
Witaj u mnie Emerencjanna!
Wykonanie rurek wg mnie tylko tak strasznie wygląda,
w rzeczywistości należy bardziej obawiać się kuchni w czekoladzie. 
a nadzienie przygotować jak już rurki wyjdą. 
Cieszę się, że czyta się smacznie.
Zachęcam do zrobienia próbnie samych rurek, bez przygotowania nadzienia,
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam Cię ponownie.
Karolka a ja jak zawsze Ci dziękuję.
Konsti są bardzo smacznie, przez ten deser polubiłam połączenie czekolady i ricotty, mmm pycha.
Asieja same rurki wg mnie nie są trudne, decydująca chwila jest przy zwijaniu papieru do pieczenia, tu może troszkę zwinności w paluszkach potrzeba,
ale jeśli zrobimy w miarę grubszą ściankę rurki to na pewno się wszystko uda.
Polecam spróbować próbnie zrobić same rurki.
Aga dziękuję za przypomnienie.
Następny wpis specjalnie dla Ciebie będzie z ten brokułami.
Olalala i Gosia bardzo mi miło, dziękuję, przyznam się Wam,
że uwielbiam te rurki, polecam gorąco.
Kinia dziękuję i cieszę się bardzo, że lubisz do mnie zaglądać.
Staram się być dokładna, bo gotowanie i fotografowanie baaardzo lubię.
Iis i Zwegowani dziękuję bardzo, a gdzie tam sztuka.
Serafinka i Moznagosciom to ja jestem pod wrażeniem Waszych komentarzy i tak przyznam się szczerze, że nie spodziewałam się, że ten przepis zostanie tak przez Was przyjęty.
Bardzo mi miło, ogromnie się cieszę.
Dziękuję!
Witaj Baptiste Duval!
ale z tym, że dużo przy rurkach jest pracy to chyba jednak nie.
Wydaje mi się, że najdłuższe jest czekanie, aż czekolada zastygnie. 
Efekt fantastyczny to z tym się zgodzę,
Zapraszam częściej.
Witoldzie rurki mają sporo możliwości, zaczynając już na nich samych, bo można zrobić je także z białej czekolady a kończąc na ulubionym nadzieniu. Efekt : smak wyśmienity.
Pozdrawiam serdecznie!
A gdyby tak: papier nawinąć na dowolny walec – maczać w rozpuszczonej czekoladzie… i do wody z lodem na chwile. Wyjmujemy walec, zdejmujemy papier… rureczkę chłodzimy, nadziewamy…
mmm…
Czekoladę kupiłem, nie wytrzymam by nie zacząć eksperymentować.
A to bardzo ciekawy i wydaje się łatwiejszy pomysł jest,
ale pod warunkiem, że walec będzie w rozmiarze rurki i cały owinięty w papier, aby uniknąć przyklejenia się czekolady do samego walca. W najbliższym czasie wypróbuje i zobaczę czy w praktyce sprawdza się tak jak w taktyce. 
Dziękuję za podpowiedź.
Ach te pokusy.
Pozdrawiam!
Piękne te Twoje rurki i fajny pomysł.Spróbuj zrobić eksperyment z papilotkami od muffinek (ja tak robię i też wyglądają fajnie) http://kawusia35.bloog.pl/id,4259842,title,MUS-Z-MASCARPONE-W-CZEKOLADOWYCH-FOREMKACH,index.html.Pozdrawiam
Chyba coś źle wkleiłam hi hi hi.Jak wejdziesz na ten adres,tylko bez ,,pozdrawiam” to się otworzy
)))).
Witaj kawusia.
Ach, już kiedyś próbowałam “odlewu” od papilotek,
to świetny pomysł na urocze słodkie maleństwa. 
Zapraszam w odwiedziny do mnie częściej!
Nie wiem czemu ale nie mogę dodać u Ciebie komentarza…
Pozdrawiam ciepło!
Notme, to jest Mistrzostwo Świata! Piękne i jak pouczająco przedstawione
))
fajne, widzialam kiedys takie czekoladowe zabawy,w jakims magazynie. ladnie sie prezentuja!
Nie powiem co, uciekło mi nie powiem gdzie.. Jak zawsze jestem pod wrazeniem
[...] rurki czekoladowe z nadzieniem serowym: musicie to zobaczyć! jeśli kogoś poczęstujecie, nie uwierzy, że to nie dzieło profesjonalnego cukiernika [...]
Ależ wyglądają rewelacyjnie! Robią niesamowite wrażenie, doskonałe aby zachwycić swoich gości.
Witam, zostałas wytypowana przeze mnie do nagrody Kreativ Blogger Award, nie wyobrażam sobie swojej listy wytypowanych bez Twojego bloga. Reszta informacji na moim blogu. Pozdrawiam gorąco
Notme, szacuneczek;) cudne zdjęcia, a rureczki muszą być przepyszne. Myślałaś by dodać powideł- ich smak fajnie się komponuje z aromatem czekolady.
Pozdrawiam serdecznie
ale bajeranckie!!!!!!! Nieźle musiałaś sie przy nich napracować:))) Pozdrawiam Cię ciepło!
O mamusiu! ale one są piękne! ale kuszą!:D
Mniaaaaaaammm
Mmm… te zdjęcia… Sprawiają, że chcę pożreć swój komputer…
) Dobrze, że od patrzenia się nie tyje
jeszcze tak dla formalności: nominowałam tego bloga do Kreativ Blogger, więc zapraszam do siebie:-)
Masz tyle komentarzy że nawet nie wiem czy już coś pisałem. mniam…. mniam…..
dodałem do przepisów tygodnia na foodelku
http://foodelek.pl/2009/03/15/przepisy-9/
PY CHOT KA!!!
Tili gdzie tam mistrzostwo,
a opis mam nadzieję, że w miarę dokładny jest.
Vespertinee dziękuję, ach jak chętnie bym zobaczyła ten magazyn.
DrFly hi hi, dziękuję.
Kalinka robią super wrażenie, tak zgadzam się,
polecam je spróbować zrobić.
Nina dziękuje serdecznie za nominację, jest mi bardzo miło, ale mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe jeśli ja nie wytypuję kolejnych blogów? Jeszcze raz dziękuję, ale te łańcuszki, ach, ach …
Amatoreczka dziękuję ślicznie.
Nie, nie myślałam, bo powidła to rzadkość w moim domu, ale następnym razem spróbuję jeśli tak polecasz to ja bardzo chętnie.
Andzia pracy wg mnie nie ma przy nich dużo, długi jest czas zastygania czekolady.
Ola częstuj się.
Witaj u mnie Malinowa!
Mam nadzieję, że Ty też nie będziesz miała mi za złe jeśli nie nominuję kolejnych osób do Kreativ Blogger, dlaczego możesz dowiedzieć się TUTAJ.
Dziękuję jeszcze raz.
Dziękuję za komentarz oraz za nominację.
Zapraszam do czytania i oglądania moich przepisów częściej!
Szaman sprawdziłeś czy coś pisałeś najpierw?
Coś Cię długo nie było widać ostatnio,
ale fajnie, że już jesteś. 
Możnagosciom dziękuję, wpis już widziałam.
Nika
Pozdrawiam ciepło!
Jesteś niesamowita wiesz? Rurki pięknie wyglądają, a smakują pewnie jeszcze o niebo lepiej niż wyglądają
Pozdrawiam serdecznie!
Woowww.. ale piękne!! dzieło sztuki!
Muszę kiedyś spróbować, tylko zrobię z połowy porcji, tak na wszelki wypadek, jakby mi nie wyszło
Wytypowałam P. do nagrody Kreativ Blogger Award, pzdr
Notme – te rurki są genialne ! I do tego te apetyczne zdjęcia – kuszą bardzo !
Edysia ślicznie Ci dziękuję, a smakują rzeczywiście trochę lepiej niż wyglądają.
To świetne połączenie sera z czekoladą, baardzo mi posmakowało.
Bella dziękuję za komentarz i dziękuje za wytypowanie do Kreativ Blogger
To dobry pomysł zrobić z połowy składników, zrób najpierw same rurki, a później resztę.
Abbra dziękuję.
Pozdrawiam!
hmm… narobiłaś mi apetytu
można użyć mascarpone? bo to akurat mamy
a zamiast wódki i likieru bourbona?
Jasne! Mascarpone także bardzo smaczne jest i świetnie tu pasuje,
a w miejsce likieru można dodać to co się lubi, można alkohol nawet pominąć.
Mam nadzieje, że Wam posmakuje.
Pozdrawiam serdecznie!
Notme, rurki są fantastyczne! Takie proste a tak efetowne. I do tego można szaleć z różnymi nadzieniami
Na pewno kiedyś wypróbuję, żeby zaskoczyć gości
Komarko dziękuję i gorąco polecam jeśli lubisz takie połączenia,
zaskoczenie i zachwycenie gości zapewnione.
Pozdrawiam!
Czy ja już wspominałam,że kocham te Twoje małe dzieła sztuki
Notme, wyglądają super