Moją drugą i ostatnią propozycją w zabawie ” Tydzień kuchni czeskiej” zorganizowaną przez Myszkę Klapsiarę jest LANGOSZ – LANGOS. Jest to bardzo łatwe i smaczne danie, cieszące się popularnością szczególnie na Węgrzech, ale także na Słowacji oraz w Czechach. Można by powiedzieć, że to danie typu ”fast food”, ale ja zaliczam je jako drugie danie.
Przepis znalazłam tutaj i podaję go z drobnymi moimi zmianami.

SKŁADNIKI (na 4 langosze) :

350g mąki,
200g sera żółtego,
200ml mleka,
7g drożdży,
olej do smażenia,
sól,
pół łyżeczki cukru,
8 plasterków szynki (dałam prosciutto crudo),
8 ząbków czosnku.
WYKONANIE :
Z drożdży, 8 łyżek mleka i pół łyżeczki cukru przygotowujemy zaczyn, przykrywamy go i zostawiamy na 15min.

Po tym czasie wlewamy go do pozostałej mąki, mleka, soli i wyrabiamy gładkie ciasto, pozostawiamy do wyrośnięcia na 30min.

Z ciasta tworzymy 4 kulki, z każdej rozwałkujemy placek o grubość około 4-5mm.

Każdy placek smażymy z obu stron na głębokim i rozgrzanym oleju.

Na każdy usmażony placek wyciskamy 2 przeciśnięte ząbki czosnku i nakładamy 2 plasterki szynki oraz posypujemy startym żółtym serem.



Możemy wstawić langosz na 3min do piekarnika lub na minutkę do mikrofalówki, aby ser się bardziej roztopił.
Podawać ciepłe, można polane ketchupem.







Notme, kolejna piękna relacja z kuchni, obok której nie da się przejść obojętnie…
Choć powiem Ci,ze z włoskich wędlin smakowała mu najbardziej mortadela i salami. Prosciutto troszkę mniej.
Myślę, ze taki langosz smakowałby mojemu synkowi
Pozdrawiam CIę serdecznie
Fajne danie! I całkiem zdrowe, mimo że fast food. Mniam
!
jak mi sie strona ładowała, wiedziałam że bede żałować że tu weszłam…. nie myliłam się, siedzę teraz cała obśliniona i głodna, mimo, że przed chwilą obiad zjadłam
ślicznie
Wygląda bardzo smakowicie
Ale na Twoich zdjęciach zawsze tak jest!
a po co są te kostki do gry na zdjęciach??
Cudnie wyglądają!
Pozdrawiam ciepło:))
Notme, Twoje langosze są chyba najładniejsze jakie widziałam.
Nawet na Słowacji, gdzie jadałam je namiętnie z czosnkowym sosikiem nie wyglądały tak profesjonalnie! Sama też kiedyś robiłam w domu i były niczego sobie. Natomiast zapisuję sobie w kajeciku Twój przepis do wypróbowania.
Ależ mi się ich zachciało!
I jeszcze piwko do tego … mniam mniam
))
Takie jedzenie uwielbiam! Obiadowy fast food. Na pewno skorzystam z tego przepisu. Pozdrawiam.
Bardzo lubię langosze, choć robie je inaczej ;o) No i “tylko” z czosnkiem, śmietaną i serem…
Na 4 zdjęciu kwiatek widzę na różowej trawie
Majana moja wersja jest troszeczkę
urozmaicona o szynkę (u mnie prosciutto crudo), ale z tego co wiem tradycyjną wersją jest wersja z czosnkiem i serem, taką też ja jadłam, więc może taką wersję Twój synuś bardziej polubi?
Olalala oprócz smażenia na głębokim oleju to uważam, że ten ”fast food” na prawdę jest zdrowy albo jeden ze zdrowszych,
o tak, tak lepiej mi pasuje.
Aga dziękuję,
a mam pytanko jak długo otwiera Ci się stronka? Dziś zredukowałam ilość wpisów pokazujących się na stronie z 5-ciu do 3-ch. Wg mnie to wina ilości zdjęć
i jeśli macie problemy, piszę już do wszystkich
dajcie mi znać to zredukuję do 2-ch wpisów albo nawet jednego, jeśli to Wam ułatwi poruszanie się po niej.
Casiapaw smaczne było, polecam.
Powtórzę jeszcze na pewno, choć nie ukrywam, że z chęcią skosztowała bym takiego prawdziwego w Czechach kupionego, tak dla porównania, jak będę przejeżdżać i pamiętać o nim to spróbuje.
Witaj Beata!
To nie kostki do gry to solniczka jest i pieprzniczka do kompletu. Przy następnych przepisach, gdy się pojawią będę dopisywać, że to nie są kostki do gry.
No tak, jesteś koleją osobą pytającą mnie o te kostki, wzbudzają zainteresowanie.
Andzia dziękuję.
Małgoś bardzo się cieszę, że przypadły Ci do gustu. Być może dodasz przepis na stronę, będę czekać na wpis, a w szczególności na opinię, czy one smakują tak jak podane W Czechach/Słowacji,
bo ja jadłam je i zrobiłam po raz pierwszy i smakowały mi bardzo.
Tilinara było piwko, nie czeskie, ale było.
Serafinka super, cieszę się, mam nadzieję, że posmakują.
Witaj Pinos!
Poza tym szynkę dodałam od siebie. 
Jak się zorientowałam jest wiele wersji langoszy, dlatego Ty przygotowujesz je troszkę inaczej.
Zapraszam częściej!
Zemfiroczka kwiatek powiadasz?
Chcesz go zerwać? Jest cały Twój!
Pozdrawiam serdecznie!
Jej! jak one ciekawie się prezentują !
Notme tyś bogini wyrazistych zdjęć!
Langos chyba nawet pochodzi przede wszystkim z Węgier. Ale zarówno w Czechach, jak i na Słowacji jest bardzo popularny. Na wszelkich festynach można spotkać budki z langosami smarowanymi czosnkiem i posypywanymi serem. No pycha. Aż się zastanawiam czy też nie przygotować.
Ja tu muszę solidnie pobuszować na tej Twojej stronie i wypróbować większość przepisów.Mniam….:)
Mniammmm…znowu mi ślinka leci
Notme ech te Twoje potrawy a zdjęcia to jak żywe
jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich zdjęć, przepisów! Gratuluje nagrody o której wspominasz wcześniej – oczywiście zasłużona!
Pozdrawiam
Notme wygląda obłednie pysznie! Ja tez sobie zapisuję przepis, ba tak smacznie wyglądają, że normalnie gdybym mogła, to juz teraz bym sie poczęstowała:)
Pozdrawiam!
Mniam uwielbiam Langosie (tak nazywamy to danie u nas w domu) Jest smaczna i fajne jest to, że można ją jeść na wiele sposobów…
Cudne zdjęcia
Pozdrawiam
Notme, bardzo się cieszę, ze zaprezentowałas przepis na langosze! Uwielbiam je, ale nieczęsto mam okazję je jesć. Dotychczas sama ich nie robiłam, ale na pewno spróbuję!
Ja tak nie na temat nieco. Wiesz, że tylko dwa blogi z tej platformy – WordPress – grają w finałach konkursu Blog Roku? Twój i mój;)
Inne serwisy mają szerszą reprezentację.
Ola spróbuj, pyszne są,
ee tam żadna bogini,
ale dziękuję.
Witaj u mnie Shinju!
zapraszam serdecznie do mnie częściej.
Tak masz rację, że pochodzi on przed wszystkim z Węgier.
Zachęcam Cię do jego przygotowania i
Marzena specjalnie dla lubiących buszowanie
utworzyłam SPIS PRZEPISÓW z ikonkami dań, tam możesz bez problemu wszystkie wpisu odnaleźć.
Mam nadzieję, że coś dla siebie znajdziesz.
Kinia dziękuję, może się skusisz?
Witaj Agata.
Dziękuje za przemiły komentarz, zapraszam ponownie.
Atina cieszę się, że przepis zostanie wypróbowany, będę czekać na Twój wpis.
Gdybym mogła to tak jak ty byś z chęcią langosza spróbowała, ja bym Cię nim chętnie poczęstowała.
Ania dziękuję, a smak dobrze już ich znasz.
Vespertinee ja bardzo się cieszę, że przepis Ci się przydał.

Zaraz zerknę co i jak i do Ciebie również zajrzę. 
Witaj Proces.
To nic, że nie na temat, dziękuję za odwiedziny.
Nie wiedziałam, że tylko 2 blogi z WordPress wzięły udział, hmm mało coś nas.
Pozdrawiam serdecznie!
Notme mi się w miarę szybko otwiera (choć zdjęcia się trochę dłużej ładują), ale ja mam w miarę szybkie łącze
super, takich jeszcze nie widziałam
Czy to nie powinna byc mąka kukurydziana? Jestem pewna w 90% że właśnie taka.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź
Ola
Witam Ols
Korzystałam z przepisu, który znalazłam na tej stronie : http://gotowanie.onet.pl/5334,ksiazka_przepis.html , a w nim użyta była mąką pszenna, też i ja taką użyłam.
Być może jest przepis także z mąką kukurydzianą…
Pozdrawiam serdecznie!