–=KUCHNIA ŚWIĄTECZNA I NOWOROCZNA=–
Zabawa zorganizowana przez Olgę Smile prowadząca bloga kulinarnego Smak Imprezy.
Wypadało by dodać jakiś przepis świąteczny, są już tuż tuż, ale niestety mam ”mały” problem z przygotowaniem typowo polskich świątecznych dań ze względu na niedostępność niektórych składników, dlatego też zaczynam od sylwestrowych przekąsek.
Pierwszą moją propozycją są SYLWESTROWE KORECZKI przypominające małe pingwinki. Prezentują się bardzo ładnie i smakują bardzo dobrze. Szczególną frajdę przyniosą dzieciom, ale także dorośli nie przejdą obok nich obojętnie.

SKŁADNIKI (na około 20 pingwinków) :

6-8 krążków chleba ryżowego,
250g czarnych oliwek,
4 zielone oliwki,
średnia marchewka,
twarożek ”Philadelphia”,
kawałek sera żółtego (na oczy),
sól,
pieprz,
wykałaczki.
WYKONANIE :
Marchewkę obrać, pokroić w cienkie krążki i powycinać nożem kształt przypominający literę ”W”. Tak będą wyglądały nóżki pingwinów.

Następnie pokroić ostrym nożem małe kwadraty równej wielkości z chleba ryżowego. Mi wychodziły 4 z jednego krążka.

Następna część wymaga sporej cierpliwości…
Czarną oliwkę podłużnie naciąć, nie przeciąć (!) i wypełnić ją twarożkiem ”Philadelphia”. Ja robiłam to małą łyżeczką, tą do włoskiej kawy i brzuszki pingwinków gotowe.
Głowę przygotowujemy również z czarnej oliwki, wycinając małe otworki na oczy i wkładając tam małe kawałki sera żółtego oraz wycinając trochę większy otwór na dziób wkładając tam kawałek zielonej oliwki, (czy kawałek czerwonej papryki, pomysłów jest wiele…).

Wszystkie części mamy przygotowane, pozostało je tylko połączyć.
Pozostałą część ”Philadelphii” przyprawiamy delikatnie solą oraz pieprzem i smarujemy kwadracik z chleba ryżowego. Na to nakładamy krążek marchewki, przekłuwamy tą część wykałaczką, kolejno nakłuwamy wypełnioną oliwkę twarożkiem i na końcu wcześniej przygotowaną ”głowę”. Ja dodatkowo ozdobiłam pingwinki czerwonym pieprzem, ale jest to tylko ozdoba i jak dla mnie nie jadalna.
I tak ”narodził się” pierwszy pingwinek.
W ten sam sposób przygotowujemy liczną bo 20-osobową rodzinkę.
Życzę dużo zabawy w przygotowaniu tych koreczków i przyjemności z ich jedzenia oraz zachwyconych gości, bo wiadomo, że koreczki są najczęściej przekąską na imprezy.

Przechowywać w lodówce.








O matko i córko! Cóż za słodkie pingwiny! Zostały zjedzone?
Notme one są rewelacyjne! Śliczniusie:) Nie mogę się na nie napatrzyć:)
Super przepis! Same proste, dostępne składniki, a takie cuda z tego wyszły! Gratuluję inwencji i dzięki za inspirację!
nie no, bo zaraz do Ciebie przez monitor skoczę
mogę i ten przepis podkraść lub w połowie podkraść pomysł?
Ale REWELACYJNE koreczki! Cudowne, muszę dziecku pokazać, może takie zrobimy! śliczności pingwiny!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Dla Ciebie jesteśmy w stanie zmienić nasze plany sylwestrowe i wpaść na takie małe śliczne co nieco;-) Pozdrawiam!
Ło matko !!! Śliczne są , po prostu urocze ! Pokażę później mojemu dziecięciu , niech też się pozachwyca
)
Świetny pomysł ! Bardzo mi się podoba to grupowe zdjęcie
he he he Śmieszny pomysł. Bardzo ładnie się prezentują. Ale czy nie żal ich pałaszować.
Notme, one są boskie! To może ja wpadnę z typowo polskimi daniami – jakoś je w samolocie przemycę ;p a Ty mi takie koreczki zaserwujesz
))
Boziu jakie one są cudowne! Podobają się mi i mojemu synnusiowi, który chętnie zjadłby takiego pingwinka. Nauczył się jesc oliwki,wprawdzie na razie w pizzy, ale to już coś. Mam nadzieje,ze moja miłość do oliwek przejdzie na niego he he
Piękne pingwinusie Notme!
))
Jak zawsze cudowna fotorelacja
smaczny happy feet
O ja one sa takie slodkie ze nie mialabym serca ich zjesc
(inna sprawa ze nie lubie oliwek)
Ps. Mnie cieszy ze w Dublinie jest wiele polskich sklepow a i markety maja w ofercie polskie produkty, bo bez tego byloby ciezko.
Ależ cudeńka
Świetny pomysł na koreczki
)
urocze
Rewelacja. Powinny mieć jeszcze kamyki – podobno samiec jak chce poderwać samiczkę, przynosi jej kamyk zaręczynowy. Poważnie
Genialne pingwinki! Zobaczyłam pierwsze zdjęcie, przeczytałam opis i dopiero zdałam sobie sprawę, że to są jadalne pingwinki. Cudo!
Co za innowacyjność! Cuda wianki!
Notme masz rewelacyjne pomysły! Pingwinki są urocze i aż szkoda byłoby je zjeść
Notme, Ty to masz łeb! No rewelacyjne są po prostu!!!
))
)P
A czy jako niemięsożerna – zjesz pinginka?
buziaki
a z czego sa te czerwone guziczki na krawatach…krople krwi;)
Małgoś zostały zjedzone zaraz po sesji zdjęciowej.
Atina dziękuje, dla mnie też są urocze.
Witaj u mnie Buncia!
Przepis prosty, składniki dostępne, ale jednak jest pracochłonny. Mimo to warto je zrobić!
Dziękuje za odwiedziny oraz komentarz i zapraszam ponownie.
Aga ”teleportuj się” do mnie, zapraszam.

Przepis możesz podkraść, bo przecież po to go umieszczam, a poza tym ja też go podkradłam, tylko nie wiem komu bo autora nie było podpisanego…
Olga Smile hi hi a nie ”mówiłam”, że przypadną go gustów dzieci ale również i dorosłym.
Życzę miłej zabawy podczas ich przygotowywania.”
Grumko zapraszam, zapraszam, dla Was zrobię ich więcej.
Abbra dziękuje Ci ślicznie. Mam nadzieję, że ”dzecięciu” się spodobały?
Manajka sympatyczne i trochę śmieszne też tak uważam. Żal by mi było jak by ich nie chcieli zjeść…
Tilinara świetny pomysł, pakuj ”manatki” i przylatuj.
Koniecznie zabierz ze sobą kapustkę kiszoną. mmmm
Majanko jakże mi miło, że i synusiowi się podobają. Do oliwek trzeba powoli się przyzwyczajać, ja też miałam taki okres kiedy nie patrzyłam nawet na nie.


Lil smaczny, smaczny.
Agatek słyszałam, że macie tam polskie sklepy, zazdroszczę hi hi.
Wedelka dziękuje, ale nie wymyśliłam ich tylko je wykonałam.
Witaj Tereska!
Dziękuje za komentarz i zapraszam ponownie!
Liska nie wiedziałam, może następnym razem parce pod nóżki rzucę jakiegoś jadalnego kamyka.
Witaj serdecznie Aklat!
Dziękuje, bardzo mi miło, są 100% jadalne, no może oprócz tego czerwonego pieprzu jak już pisałam…
Przepisy dziękuje bardzo.
Edysia ale one są do jedzenia.
Dziękuje za miłe słowa, pomysł był podpatrzony.
Zemfiroczko hi hi, na szczęście ten był wegetariański.
Panq to czerwony pieprz, z krwią nie było by już po wegetariańsku…
Dziękuje wszystkim za komentarze i pozdrawiam serdecznie już w atmosferze świątecznej.
Boskie, cudowne, urocze i niesamowicie pomysłowe!!! Na pewno kiedyś “ściągnę” od Ciebie ten pomysł!
Są naprawdę zachwycające
obawiam się tylko że moje pingwinki nie będą przypominały pingwinków ;p
wyjebane te koreczki, szkoda ze juz zjedzone. pozdrawiam
Jesteś już u mnie w linkach
POZDRAWIAM kuchennego zapaleńca
Casiapaw bardzo się cieszę.
Czekam na Twoje.
Aga a co takiego będą?
Przepisy dziękuje, już zaglądam do Ciebie.
Pozdrawiam serdecznie!
Świetny pomysł.
Bardzo mi się podobaja, na pewno je zrobimy.
))
Hehehe dla mnie sie podoba
juz nawet wiem co z nimi zrobie
pozdrawiam i rowniez wesolych swiat zycze
Swietne! są przepiekne
musze takie zrobic
wesołych świąt zyczę
Jej ale cudowne! Cudowny pomysł Notme i jak zwykle cudowne zdjęcia:0
Pozdrawiam!
Krokody bardzo mi miło, mam nadzieje, że będą cieszyć i smakować.
Kopa co z nimi zrobisz? Zjesz?
hi hi
Kaktusss dziękuje i czekam na opinie.

Szkrabeka dziękuje.
Pozdrawiam!
Heloł, fajny blodżek, wpadnij do mnie!
A tak serio serio – to cudowny pomysł! Jak już nam się bobo urodzi, to będzie mu trzeba pokazać. No cóż… Sądzę, że jeszcze będzie za małe… Ale pomysł godny wykorzystania w przyszłości!
Heloł!
Dziękuje za odwiedziny, zapraszam częściej
jak Ci tylko maleństwo podrośnie będziesz mógł mu takie ”pingwinki” zaserwować, a na pewno będzie zadowolone.
Pozdrawiam!
[...] Recepto šaltinis: Sylwestrowe koreczki [...]
This is my first visit to this blog. I am thinking about starting a brand new blog in the same category. This site provided me with thoughts to work with. (Don’t worry, I won’t be copying you
) You have done a fantastic job.