Przepis widziałam na stronach u : Iis, Szkrabeki, Ireny i Andrzeja oraz Majany.
Wszystkie bułeczki wyglądają pięknie i smacznie, więc i ja postanowiłam je zrobić.

SKŁADNIKI :

0,5kg mąki pszennej,
szklanka mleka,
nutella,
8og masła,
80g cukru,
30g świeżych drożdży,
sól,
białko do posmarowania,
8 łyżek cukru pudru na lukier (niekoniecznie).
kilka migdałów lub orzechów do środka (niekoniecznie).
WYKONANIE :
Masło roztopić dodać mleko, podgrzać do letniej temperatury i rozpuścić w nim drożdże. Dodać mąkę, cukier i szczyptę soli. Wszystko razem zagnieść i odstawić do wyrośnięcia na 1-2 godziny.

Po minionym czasie ciasto cienko rozwałkować i wykroić z niego prostąkąty o wielkości 10x14cm.
Naciąć paski na 1/3 długości prostokątów i nałożyć nutellę oraz migdał lub orzech. Zamknąć po bokach aby nutella się ze środka nie wydostała i zwinąć.


Bułeczki układamy na papier do pieczenia i smarujemy roztrzepanym białkiem lub lukrem (cukier puder i 3 łyżki wody) i wstawiamy do pieczenia na 25 min w temp. 180 stopni, lub 10 min w 220 stopni.

Po upieczeniu można posmarować jeszcze raz dodatkowo lukrem.
Są bardzo smaczne o każdej porze dnia i nocy
polecam!









jak mi milo ze moje drozdzowki robia taka kariere;) Dzisiaj upiekla je tez Abbra:)
Iis świetne to zwijanie i bułeczki bardzo pyszne, więc kariera była nieunikniona
)
Notme , u Ciebie wyszły wręcz modelowo ! Pięknie się prezentują
Notme, kobieto- litości dla moich zmysłów!
)
No przecież teraz już nie mogę koło nich przejść tak obojętnie
pozdrówka
Drożdżówki wyszły Ci rewelacyjnie! jestem po wrażeniem perfekcyjności wykonania. te prostokąty takie równe, ciasto tak pięknie rozwałkowane, cudowne:)Ja tez robiłam te drożdżówki i wiem, że są pyszne:)
Abbro dziękuje Ci ślicznie
Zemfiroczko częstuj się!
))
Coś mi się zdaje, że u Ciebie też się nie długo pojawią
Witaj Atino!

Dziękuje Ci za komentarz, bardzo mi miło czytać to co napisałaś.
Teraz lece zobaczyć bułeczki u Ciebie
Pozdrawiam!
Wiedziałem, że znowu pięknie przepis udokumentujesz;-) W związku z tym w naszym wpisie o tych drożdżówkach podałem linka do Twojego wpisu, który czytelnie wyjaśnia jak się je robi! Pozdrówka!
Notme, jakże śliczne są Twoje drożdżówki! Cudownie pokazujesz ich wykonanie, jestem jak zawsze pod wrażeniem i sie oblizuje bezwstydnie! Boskie zdjęcia, boskie drożdżówki!!!
)
Co ty robisz NOTME! przestań już. To przez Ciebie przytyłem 15kg. he he
Rozumiem wszystko ale … Ja tu TYJE okrutnie hehe
Widziałam już te bułeczki na kilku blogach i za każdym razem nabierałam coraz większej chęci , żeby je upiec , ale teraz to już zaniemówiłam. Tylko u Ciebie można znaleźć takie piękne zdjęcia zrobione jeszcze podczas przygotowywania – jesteś artystką !
Notme, widziałam te drożdżówki na wielu blogach. Wszędzie wygłaały ładnie i apetycznie. Ale tutaj, u Ciebie, one wręcz powalają (może to nie najlepsze słowo, ale lepszego nie znalazłam)! są idealnie równiutkie, rumiane, doskonałe!!!
Grumko dziękuję Ci bardzo i za zlinkowanie również.
)
Majanko mam nadzieje, że wczorajsza imprezka się udała, że zajadałaś smaczne dania i przekąski pyszne tak jak Twoje bounty.
Dziękuję Ci ślicznie za ten miły komentarzyk!
Szaman ile? To do 20kg musisz dociągnąć a potem już możesz przestać
hihi
hihihi
Nie wiem czy słyszałeś to powiedzenie, jeśli nie to Cię z nim zapoznam : ”Facet bez brzucha jest jak żołnierz bez karabinu.” Więc jak? Chyba się nie poddajesz co?
Evenko czytając to co napisałaś to ja zaniemówiłam …
))
Bardzo miło mi!
Casiapaw również Ci dziękuje, duże pochwały należą się też Iis, która to zapoczątkowała ten świetny pomysł na zwijanie.
Dziękuję wszystkim jeszcze raz pięknie i serdecznie pozdrawiam!
o Jejciu jakie piękne! drożdżówki, zdjęcia, wszystko! wykonanie jak zwykle idealne
pozdrawiam
Widzę że i Ciebie te drożdżówki zauroczyły
Ja się jeszcze opieram, ale nie wiem jak długo dam radę
Notme, zrób jeszcze raz coś tak ładnego, a wybiorę sie do Ciebie i Ci przyłożę po głowie.
:D:D:D wodzisz mnie na pokuszenie
:D:D:D:D
Notme nie słuchaj wiedźmy i kuś dalej
P
o matko jakie wspaniałe zdjęcia mmmmmmm
Szkrabeka nie zawsze wszystko idzie tak idealnie.
Edysiu nie opieraj się więcej, są takie proste ale za to pyszniutkie.



Malta hihihi a czym mi przyłożysz? Jak czymś lekkim to zaryzykuje może co?
Zemfiroczko ja właśnie dlatego nic nie dodaje, bo jeszcze nie wiem czy czegoś ciężkiego po Malcie mam się spodziewać…
Witaj Mietowka!
Bardzo mi przyjemnie czytać Twój komentarz.
Dziękuje i zapraszam ponownie!
Ja myślę, że będzie na tyle łaskawa, że chwilowo rondel na poduszkę zamieni
pozdrówka
A mnie się przypaliła góra…. Są czarne prawie…. Coś nie tak z moim piekarnikiem… Piekłam je 30 min w temp. 180…
Oj nie wiem kochana,
być może miałaś ustawiony na pieczenie od góry? u mnie jest ok, piekłam je kilka razy. W innych przepisach wyżej innych osób (Iis, Majana, Andrzej) jest inna temperatura : 220 stopni przez 10min, spróbuj może w tej temperaturze.
Być może to z moim piekarnikiem jest coś nie tak…
Poza tym lepiej jednak ”mieć oko” na pieczone dania, bo piekarniki nie raz różne figle nam płatają, nie pieką tak samo…
Pozdrawiam!
Hej,
piekarnik nia ma funkcji pieczenia tylko górą,juz to kilka razy sprawdzałam. Natomiast bułeczki upiekłam następnego dnia jeszcze DWA razy, przy czym przykryłam je folią, jak tylko się ładnie zrumieniły. Udały się bardzo!
Oprócz nutelli wrzuciłam do środka budyń czekoladowy i śmietankowy (na mniejszej ilości mleka zrobiony) oraz jabłka w syropie (które zrobiłam we wrzesniu według przepisu Ptasi). Każda wersja jest pyszna.
Pozdrawiam serdecznie,
Katejeen
P.S.
Sms wysłany
K.
Hej!
Bardzo się cieszę, że Ci smakowały i gratuluję wytrwania i nie poddawania się tak łatwo piekarnikowi.
Tak, folia aluminiowa to jest bardzo dobry sposób na nie przypiekanie, sama czasem ją nakładam, gdy opiekam z wiatrakiem, bo mój znowu coś mi przypieka za bardzo po prawej stronie.
Wg mnie sprawa piekarnika i jego pieczenie to sprawa bardzo indywidualna, także spróbuj następnym razem również mieć oko na to co tam się dzieje.
Nastaw danie do pieczenia w temp, jaka jest w przepisie, ale bądź czujna, a z czasem już będziesz wiedziała sama jaką temp. ustawić.
Dziękuje za sms’ka!
Pozdrawiam serdecznie!
Ależ to wszystko schludnie wygląda jakby było z plastiku…ale oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bez skazy, idealne, równe co do milimetra jak w profesjonalnej francuskiej piekarni ;o). Masz talent Notme!
Kalinka dziękuję, bardzo mi miło.
Jak z plastiku, hi, hi
może by były gdyby plastik był jadalny. 
“zapinam wszystko na ostatnie guziki” (kiedy mogę), nie spieszę się, wkładam w dania sporo serca
no i takie są efekty, plastikowe.
Przyznam się, że dokładność to moja hmm cecha,
Pozdrawiam serdecznie!
jejku jak one pięknie wyglądają i na pewno są pyszne tylko jestem ciekawa czy mi by wyszły ;p a zdjęcia są tak wyraźne hmmm brak słów
Notme, Twoje rogaliki są niesamowite
Łatwe do wykonania – BARDZO POMYSŁOWE (!!!)- i bardzo smaczne! 
Bo ciężko podzielić te 14 sztuk na tak wielką rzeszę chętnych do degustacji
(dodam, że zrobiłam je w akademiku, więc zapach z kuchni przyciągał WSZYSTKICH przechodzących:) )

Z podanych proporcji wyszło mi 14 sztuk, ale myślę, że gdybym zrobiła je troszkę mniejsze, byłoby ich więcej
Dzięki Notme za tak prosty i efektowny przepis
Pozdrawiam!
Cudowne drożdżóweczki
Na pewno nie raz jeszcze je zrobię
W sam raz na 2 śniadanko 
Pozdrawiam
kk
Zrobiłam
co prawda nie wyszły mi tak pięknie i nadzienie wpłynęło trochę ale i tak nam smakują