
SKŁADNIKI :

400g makaronu penne,
400g pomidorków koktajlowych,
180g czarnych oliwek,
250g mozarelli,
duża cebula,
kilka gałązek świeżej bazylii,
łyżka oleju z oliwek,
sól,
pieprz.
WYKONANIE (łatwe
) : Makaron gotujemy ”al dente” w osolonej wodzie. Pomidorki nacinamy wzdłuż, zalewamy gorącą wodą, ściągamy z nich skórkę i kroimy je na połówki. Jest to niekonieczne, jednak ja zawsze ściągam skórkę z pomidora nawet z tak niewielkiego.

Oliwki i cebulę kroimy w krążki i obsmażamy ją na oliwie.

Do usmażonej cebuli dodajemy pokrojone oliwki i pomidorki. Smażymy wszystko razem przez chwilę, a następnie dodajemy ugotowany makaron delikatnie mieszając. Minutę przed końcem gotowania dodajemy kawałki (kulki) mozarelli.

Podajemy od razu ciepłe dodając już na talerzu listki świeżej bazylii.










Powalające sa te kolory!!! Niby nic niezwykłego, składniki najprostsze pod słońcem, roboty maleńko, a efekt cudny
)
Właśnie takie są najlepsze dania
) szybkie, proste, ładne i smaczne.
)
No zdradzisz i w koncu tajemnice jak Ty robisz te piekne zdjecia?;) Masz jakis magiczny aparat?;)
Śliczne!
Iis na to składa się kilka rzeczy, także aparat, obiektywy, światło i wiele, wiele innych… Ale aparat nie jest magiczny, a szkoda.
Pozdrawiam!
No i to jest wlasnie to co lubie w kuchni wloskiej – proste, szybkie , a jakże smaczne, piękne i pachnące! Twoje zdjęcia mówią to wszystko – prześlicznie je robisz. Cudne! Pozdrawiam.
Och tak! takie jedzenie lubię najbardziej, proste, szybkie a zawsze smaczne- viva la cucina italiana! (eee, chyba dobrze napisałam, co?
)
Dobrze napisałaś Zemfiroczko.
Właśnie przygotowuje następny łatwy makaronowy przepis i za tą łatwiznę w przygotowaniu dań z makaronami ja też kocham włoską kuchnię.
Superancka!
Uffff
Tak czy siak czekam z utęsknieniem na karton z pozostałymi książkami, już nie kulinarnymi, a wśród nich mój “Włoski w 4 tygodnie”- muszę się od nowa wziąć za naukę
pozdrówka