
SKłADNIKI (na 6-8 osób) :

mały kalafior,
400g karczochów (mrożone),
4 pomidory,
duża czerwona papryka,
por (jasno-zielona część),
ok 20g zielonego groszku,
70g startego żółtego sera,
150ml mleka (najlepiej 0,1%)
łyżeczka oleju,
gałka muszkatołowa,
sól,
pieprz,
parmezan do posypania.
WYKONANIE :
Kalafior oraz karczochy solimy i wstawiamy do gotowana. Kalafior gotujemy 10min a karczochy połowę czasu zamieszczonego na opakowaniu.

Pomidory blanszujemy i ściągamy z nich skórkę, kroimy w ósemki. Z papryki także ściągamy skórkę i kroimy na małe paseczki. Por dokładnie myjemy i kroimy w krążki.


Formę żaroodporną smarujemy odrobią oleju i układamy na niej wcześniej ugotowany kalafior.


Następnie układamy karczochy, paprykę i por, odrobinę solimy i pieprzymy.



Teraz przygotowujemy sos : gotujemy mleko, dodajemy starty ser, przyprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Gdy tylko ser sie rozpuści wylewamy na warzywa.
Warzywa można zalać beszamelem.

Pieczemy przez 20-25min w temp. 180 stopni.
Po 15min pieczenia wyciągamy i układamy pomidory oraz groszek. Wstawiamy dalej do piekarnika na 10 min.

Gotowe!

Posypujemy parmezanem i smacznego
.










Finalnie kolorystycznie wyglada to naprawde niezle, a mam jedno pytanie techniczne jak sciagasz skorke z papryki?
Mam taki nozyk do obierania warzyw i owocow, bo zwyklym nozem to chyba ciezko …
, tylko jest w calosci
.
A sciagam ja po to bo po gotowaniu (pieczeniu) nie zostaje z niej tylko skorka
A ja dzisiaj robiłem zapiekankę. Zapiekankę z gotowych zapiekanek. Kupiłem w sklepie- przyniosłem do domu. Spaliłem w piecyku, wyrzuciłem, wietrzyłem mieszkanie, awanturowałem się z Marzeną która nazwała mnie imbecylem- antykucharzem gdy musiała po mnie sprzątać
Denerwujesz mnie. Ziemniaków obrać dobrze nie umiesz debilu a włączasz piecyk. Spalisz mieszkanie wreszcie. Fajne danie bo ja nie jem mięsa ostatnio. Mój mąż za to je tylko mięso. Smakuje mu spalone.
Szaman zostaw piecyk i zacznij od kanapek i koreczkow
) tak bedzie bezpieczniej.
Hej Notme

Fajna ta Twoja stronka , tyle ładnych fotek (bardzo lubię takie “krok po kroku” , bo sama nie mam do nich cierpliwości)
P.S. Kiedyś też miałam bloga na WordPressie , ale było mi tu trochę za ciasno , choć ogólnie podobało mi się , ale zdecydowałam się przenieść i dopiero po przeprowadzce zwiększyli pojemność – ironia losu
hahaha szaman i ziemniaki .,,, , i zapomnialem..
Witaj u mnie Evenka
Cierpliwosci troszke trzeba i czasu wiecej niz zwykle do przygotowania jakiegos dania… ale jakos sobie radze
Przepis w sam raz na lato!